Co dalej z in vitro w Radomsku? Radni negatywnie zaopiniowali projekt uchwały

Radni podczas posiedzenia Komisji Do Spraw Rodziny, Zdrowia, Opieki Socjalnej Rady Miejskiej, negatywnie zaopiniowali projekt uchwały w sprawie przyjęcia programu polityki zdrowotnej pn. „Dofinansowanie do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Radomska.”

Z inicjatywą zafunkcjonowania w Radomsku programu in vitro, w ubiegłym roku wyszła grupa radomszczanek. Program pozwala na częściową refundację kosztów związanych z zapłodnieniem in vitro (5 tys. złotych dla pary). Projektem objętych ma być 20 par. Roczny koszt programu to 100 tys zł. Wedle zapowiedzi z programu będą mogły skorzystać kobiety w wieku od 20 do 42 lat. Dodatkowo miasto, ma przeznaczyć 5 tys zł na akcję edukacyjno-informacyjną związaną z in vitro.

Jak można było się spodziewać pomysł wspierania przez miasto in vitro wzbudził wiele emocji wśród radnych. Przeciwni takiemu sposobu zapłodnienia są radni PIS. – Każdy z nas ma swoją opinię. Metoda in vitro polega na produkowaniu kilkudziesięciu zarodków. Jak zapłodnienie się powiedzie, wszystkie pozostałe są niszczone. To niszczenie życia – mówił podczas dzisiejszej komisji Tadeusz Kubak. Radny poruszył także kwestię finansowania. Jak zauważył pandemia to trudny czas dla wszystkich samorządów, a finansowanie takiego programu to dodatkowe obciążenie dla budżetu miasta. – Niektórzy są przeciwni tej metodzie. Uchwała zakłada finansowanie z pieniędzy wszystkich mieszkańców. Czy to słuszne aby przeznaczać na ten cel środki z budżetu miasta – pytał podczas komisji radny Kubak.

Jak zapewnił radny Łukasz Więcej w budżecie zabezpieczono 100 tys zł na realizację projektu, który od roku dzieli radomszczan. – To legalny projekt, który uzyskał pozytywną opinię programu rządowego (Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji). Przed nami merytoryczna praca nad projektem, to nie czas na dyskusje. Dajmy możliwość ludziom, którzy mają ogromny problem z niepłodnością. Pozwólmy im samym o sobie zadecydować – mówił przewodniczący komisji Łukasz Więcek.

Zupełnie innego zdania, był radny Andrzej Kucharski, który bez ogródek porównał in vitro do procesu inseminacji zwierząt. Jak zauważył radomszczańska społeczność jest katolicka, a metoda zapłodnienia poza ustrojowego jest nieludzka, ohydna, urągająca przyzwoitości.

Ostatecznie radni komisji do spraw rodziny negatywnie zaopiniowali projekt uchwały. 2 głosy za – Łukasz Więcek i Dariusz Kopeć, przeciw 3 – Andrzej Kucharski, Tadeusz Kubak, Andrzej Otoliński, Beata Kowalska wstrzymała się od głosu.

Definitywna decyzja zostanie podjęta na jutrzejszej sesji rady miasta.

 

Exit mobile version