Czy w Radomsku powstanie sieć dróg rowerowych? Dziś, na tak postawione pytanie odpowiedzi udzielić nie można. Póki co, są potrzeby, chęci oraz rozbieżne zdania…
Funkcjonujący od czerwca tego roku zespół do spraw sieci drogowej pochylił się nad rozbudową ścieżek rowerowych. Podmioty wchodzące w skład zespołu: przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, policji, korporacji taksówkarskich, starostwa oraz urzędu miasta są zgodne co do tego, iż Radomsko nie przoduje w ilości dróg dla rowerzystów.
– Postulujemy o tworzenie jak największej liczby ścieżek rowerowych lub pieszo-rowerowych, by możliwe było w jak największym stopniu wyeliminowanie rowerzystów z ruchliwych ulic. To spowoduje większe bezpieczeństwo i komfort poruszania się rowerzystów – tłumaczy zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego KPP w Radomsku Jolanta Włodarczyk.
– Będziemy chcieli stworzyć plan budowy ścieżek rowerowych, ponieważ można odnieść wrażenie, że te istniejące powstały z przypadku. W pierwszej kolejności trzeba wykonać analizę gruntów, aby wiedzieć, jaki jest ich stan prawny. Niewykluczone, że niektóre z gruntów trzeba wykupić – zauważa wiceprezydent Jacek Belka. – Mając takie rozeznanie będziemy wiedzieć, czy nasze plany co do budowy sieci dróg rowerowych są do zrealizowania. Wszyscy zarządcy dróg, a pamiętajmy, że przez nasze miasto przebiegają drogi krajowe i gminne, muszą być jednomyślni, co do przebiegu ścieżek rowerowych – dodaje wiceprezydent.
No właśnie… Jak zauważa Aleksander Broszkowski, naczelnik Wydziału Zarządzania Drogami w Starostwie Powiatowym w Radomsku, trzeba sobie zdawać sprawę, że nie zawsze ścieżka rowerowa może powstać tam gdzie byśmy chcieli. Problemem są wąskie pasy drogowe. – Wiem, że zapotrzebowanie na ścieżki jest bardzo duże, społeczeństwo chciałoby je mieć wszędzie, jednak nie jest to możliwe. Problemem są wąskie pasy drogowe. Dlatego też, moim skromnym zdaniem ścieżki rowerowe powinny znajdować się w pobliżu obszarów rekreacyjnych, tak by można było do nich swobodnie dojechać oraz tam, gdzie jest duża kolizja ruchu kołowego z ruchem rowerowym – twierdzi naczelnik Broszkowski.
Jak postępują prace i czy w ogóle postępują nad stworzeniem sieci dróg rowerowych okaże się podczas październikowego spotkania członków zespołu.
