W maju tego roku opinię publiczną obiegła informacja, iż decyzją prezydenta Jarosława Ferenca, a za zgodą radnych miejskich, niektóre przejścia dla pieszych zostaną doświetlone. Mamy listopad, na dworze szybko zapada zmrok, a przejścia jakie były, takie są…
– Obserwując natężenie ruchu oraz mając na uwadze to, iż pieszy nie zawsze jest widoczny na przejściu zdecydowałem, iż należy tę sytuację poprawić. Będą to doświetlenia proekologiczne, latarnie hybrydowe napędzane przez panele fotowoltaiczne oraz przez wiatraki, gdzie będą one samowystarczalne. Podczas kampanii wyborczej mówiłem, że trzeba doświetlać przejścia dla pieszych i to realizuję – mówił podczas majowej sesji rady miejskiej prezydent Ferenc.
Łapiąc prezydenta za słówko, kiepsko z realizacją. Minęło pół roku, a inwestycji nie widać… Inwestycji, na którą przeznaczono z tzw. wolnych środków 200 tys. złotych.
Bez wątpienia cel przeznaczenia tych pieniędzy jest słuszny. Bulwersuje jednak to, iż przez pół roku nie doszło do jej realizacji…
– Pierwotnie miasto zakładało doświetlenie przejść dla pieszych w miejscach, gdzie nie ma sieci elektrycznej metodą hybrydową na zgłoszenie, co zajęłoby maksymalnie 3 miesiące. Po zmianie interpretacji przepisów przy instalacji oświetleni hybrydowgo obecnie konieczne jest uzyskanie pozwolenia na budowę, co trwa znacznie dłużej. W czerwcu spłynęły propozycje przejść wymagających doświetlenia. Część z nich posiada sieć elektryczną, więc zadanie związane będzie także z rozbudową istniejącej sieci elektrycznej. W związku z tym, iż należy sporządzić obszerną dokumentację techniczną oraz przygotować dokumenty niezbędne do uzyskania pozwolenia na budowę, a także w związku ze zmianami ustawy Prawa Zamówień Publicznych, inwestycja zostanie wpisana do zadań na 2017 rok – tłumaczy wiceprezydent Jacek Belka.
Jak ustaliliśmy, dokumentacja projektowa obejmuje 17 miejsc gdzie zlokalizowane są przejścia dla pieszych. I tak: 6 na drogach krajowych (ul. Krakowska przy skrzyżowaniu z ul. Gidelską, ul. Krakowska przed skrzyżowaniem z ul. Armii Krajowej, ul. Brzeźnicka skrzyżowanie z ulicami Pajdaka i Miła, ul. Brzeźnicka przy skrzyżowaniu z ul. Łódzką, ul. Przedborska przy skrzyżowaniu z ul. Sanicką, ul. Kościuszki przy skrzyżowaniu z ul. Narutowicza), 6 na drogach powiatowych (ul. Kościuszki przy skrzyżowaniu z Aleją Jan Pawła II, ul. Kościuszki na wysokości posesji nr 7, ul. Kościuszki na wysokości budynku po komendzie policji, ul. Piastowska przy skrzyżowaniu z ul. Leszka Czarnego (EDWARD), ul. Piastowska na wysokości ZUS, ul. Jagiellońska za skrzyżowaniem z ul. Piastowską) i 5 na drogach gminnych (ul. Leszka Czarnego – na wysokości bloków nr 10-12, ul. Leszka Czarnego – na wysokości bloku nr 16, ul. Leszka Czarnego na wysokości Starostwa Powiatowego, ul. Armii Krajowej za skrzyżowaniem z ul. Leszka Czarnego, ul. Armii Krajowej przy skrzyżowaniu ze ścieżką rowerową).
Trzeba przyznać – wybór trafny. Szkoda tylko, że inwestycja polegająca na podświetleniu przejść dla pieszych, a co za tym idzie spowodowaniem, by na drogach było bezpieczniej tak się ślimaczy. – Opracowanie dokumentacji w praktyce wymaga stworzenia dla każdej grupy lokalizacyjnej oddzielnego projektu technicznego. Zlecone zostało opracowanie dokumentacji projektowej, którą wykonuje F.H.U. „Elmar” Marek Kowalczyk. Termin jej wykonania mija 23 grudnia 2016 roku. Zatem tak jak nadmieniłem wcześniej inwestycja zostanie wpisana do realizacji na 2017 rok – zauważa wiceprezydent Belka.
Miejmy tylko nadzieję, że znów nie pojawią się jakieś przeszkody i jak przejścia nie zostały doświetlone jesienią 2016 roku, to zostaną doświetlone, a tym samym będą bezpieczniejsze jesienią 2017 roku…