RADOMSZCZAŃSKIE SPOTKANIA INTEGRACYJNE DOBIEGŁY KOŃCA [FOTO]

Koncert z udziałem byłej wokalistki zespołu Varius Manx – Moniki Kuszyńskiej zakończył XXI Radomszczańskie Spotkania Integracyjne. Podczas imprezy nie brakowało też występów uzdolnionych artystycznie radomszczan.

Podczas koncertu, wieńczącego XXI Radomszczańskie Spotkania Integracyjne wystąpili wokaliści – podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej, Środowiskowego Domu Samopomocy, Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego oraz fundacji Promień Radości. Gościem specjalnym imprezy była Monika Kuszyńska – była wokalistka zespołu Varius Manx. Artystka w 2006 roku uległa wypadkowi samochodowemu. Porusza się na wózku inwalidzkim. – Bardzo się cieszę, że mogę wziąć udział w koncercie w Radomsku. Będąc na tej sali czuję dobrą energię, widzę wiele uśmiechniętych twarzy. Wiem, że impreza ta integruje osoby pełnosprawne z niepełnosprawnymi i że jej celem jest również pomoc osobom potrzebującym. To bardzo ważne. Wiem to z własnego doświadczenia. Niekiedy człowiek znajduje się niespodziewanie w sytuacji, w której pomoc jest niezbędna. Kiedy mam chwile słabości, kiedy potrzebuję wsparcia, pojawiają się osoby o których mówię „dobre anioły”. Mogę na nich zawsze polegać. O takich dobrych aniołach są właśnie moje piosenki – powiedziała Monika Kuszyńska.

W tym roku Radomszczańskie Spotkania Integracyjne były wyjątkowe. Podczas imprezy zbierane były pieniądze na zakup silnika elektrycznego do wózka inwalidzkiego, którym porusza się Janusz Plewiński – pomysłodawca Radomszczańskich Spotkań Integracyjnych. Janusz przez wielu lat wskazywał osoby, na rzecz których zbierane były pieniądze podczas RSI. Dziś sam potrzebuje pomocy. Od ponad 30 lat porusza się na wózku. W ubiegłym roku w jego organizmie pojawił się stan zapalny który doprowadził do rozszczepienia kręgosłupa. Wdarła się też sepsa. – Lekarze nie dawali mi zbyt wiele szans na przeżycie. Dzięki Bogu udało mi się pokonać chorobę i dziś mogę być na tej scenie. Wiem jednak, że do końca życia będę musiał być rehabilitowany. Pomimo tego, że od wielu lat poruszam się na wózku, byłem bardzo aktywny, chętnie pomagałem ludziom. Obecnie moja sprawność jest zdecydowanie mniejsza. Na wózku mogę siedzieć tylko dzięki temu, że mam na sobie specjalny gorset – mówi Janusz Plewiński.

Podczas ubiegłorocznych, jubileuszowych Radomszczańskich Spotkań Integracyjnych Janusz Plewiński przebywał w szpitalu. Nie uczestniczył w koncercie galowym, którego gościem był Janusz Yanina Iwański- współtwórca utworu „Tolerancja”, który jest hymnem Radomszczańskich Spotkań Integracyjnych. – Bardzo przeżywałem to, że nie mogę być na koncercie. Janusz Yanina Iwański odwiedził mnie wtedy w szpitalu. Była z nim Krzysia Michalska z Miejskiego Domu Kultury. Długo rozmawialiśmy. Wiem, że mężczyźni nie płaczą, ale ja po tym spotkaniu przepłakałem całą noc. Uświadomiłem sobie, że wokół mnie jest mnóstwo osób, które mi pomagają, dla których jestem kimś ważnym w życiu. Dla nich warto pokonać chorobę, warto żyć. Jeszcze raz z całego serca dziękuję wszystkim, którzy choćby w najmniejszym stopniu mi pomogli – mówił ze wzruszeniem Janusz Plewiński.

AKTUALIZACJA: Podczas zbiórki na rzecz Janusza Plewińskiego udało się zebrać 4 319,08 zł.

Czytaj też: INTEGRACYJNY PIKNIK W RADOMSKU

Exit mobile version