ROZMAWIALI O POGOTOWIU

Podsumowanie pierwszego etapu funkcjonowania ratownictwa medycznego w nowym kształcie oraz dopracowanie szczegółów współpracy w tym zakresie między służbami ratowniczymi działającymi na terenie powiatu radomszczańskiego było tematem spotkania w Starostwie Powiatowym w Radomsku. – Pierwsze tygodnie działania systemu ratownictwa w nowym kształcie należy oceniać pozytywnie. Trzeba jednak zebrać i przeanalizować szereg uwag oraz związanych z tym spostrzeżeń – zauważa Fabian Zagórowicz, Członek Zarządu Powiatu Radomszczańskiego, odpowiedzialny z racji funkcji za powiatową służbę zdrowia.

Od 1 kwietnia 2019 R. Szpital Powiatowy w Radomsku jest jedyną w naszym powiecie placówką, która w ramach sieci zorganizowanej przez Wojewódzką Stację Ratownictwa Medycznego działa jako pogotowie ratunkowe, co więcej pełni te usługi także na terenie powiatu pajęczańskiego.

Jak informował Przemysław Drozdek, szef kancelarii Szpitala Powiatowego w Radomsku, od początku kwietnia zanotowano ponad 800 wyjazdów, w tym 396 wyjazdów karetek z Radomska, 174 – z Pajęczna, 105 – z Przedborza, 103 – z Żytna, 37 – z Działoszyna.

– Pierwsze tygodnie działania systemu ratownictwa w nowym kształcie należy oceniać pozytywnie. Trzeba jednak zebrać i przeanalizować szereg uwag oraz związanych z tym spostrzeżeń – zauważa Fabian Zagórowicz, Członek Zarządu Powiatu Radomszczańskiego.

Podczas narady, w której oprócz pracowników szpitala, uczestniczyli też przedstawiciele policji, straży pożarnej i Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego zdecydowano m.in. o konieczności przygotowania i podpisania porozumienia określającego warunki współpracy radomszczańskich służb ratowniczych. Zapadła też decyzja o konieczności zorganizowania wspólnych ćwiczeń, przygotowujących do akcji ratowniczych w razie zaistnienie zdarzenia, w którym poszkodowanych byłoby wiele osób (lub zaistniałaby np. konieczność ewakuacji szpitala).

Przedstawiciele służb ratowniczych zwrócili także uwagę na problemy związane z procedurami dotyczącymi stwierdzeń zgonów oraz brakiem koronerów, którzy powinni się tym zajmować.

 

Exit mobile version