ILE TEN KOSZMAR BĘDZIE JESZCZE TRWAŁ?

Reklama

Takie pytanie stawiają mieszkańcy zalanych posesji przy ul. Krasickiego, Niskiej i Dolnej.  Chociaż strażacy od ponad  7 godzin wypompowują wodę z zalanych pomieszczeń oraz podwórek, to ta i tak stoi…

– Ten koszmar jest zawsze po większych opadach deszczu. Chodzimy na zebrania, mówimy, prosimy, błagamy, nic nie pomaga.  Mnie zalało całą piwnicę, w której mam piec gazowy. Płakać mi się chce… Pani, co ja mam robić? Pani Milczanowska obiecywała i przyrzekała, że wybuduje mam zbiornik retencyjny. Pani Milczanowskiej jako prezydenta nie ma i zbiornika też nie ma – mówi ze łzami w oczach Kazimiera Łacisz, mieszkanka ul. Krasickiego 28.

– W domu mamy zalane wszystkie podłogi. Panele są do wymiany. W pokoju, w którym jest parkiet woda wychodziła przez niego. Zatem parkiet jest też do zerwania. No i mury… – usłyszeliśmy z kolei od Agnieszki Szczeblewskiej, mieszkanki ul. Krasickiego 32, u której strażacy akcję wypompowywania wody rozpoczęli około godz. 4.30.  – Jak pani widzi chodzą dwie pompy, a wody jest całe mnóstwo – dodaje młoda kobieta.

DSCN4001

– Z tym koszmarem borykamy się blisko 15 lat. Od ponad 5 lat zalewa nas natomiast sukcesywnie. 4 lata temu mieliśmy wodę w domu i teraz jest powtórka z rozrywki. Zrobiliśmy generalny remont, podnieśliśmy dom o blisko 25 centymetrów, wierząc że zabezpieczymy się przed wodą. Jak pani widzi to nic nie dało, znów pływamy… – mówi nam z kolei Ewa Kędzierska, mieszkanka ul. Krasickiego 36, która zapytana, czy zgłaszała problem władzom miasta odpowiada.  –  Wielokrotnie. Nasze głosy pozostają jednak bez odzewu. Jeden urzędnik odbija pałeczkę drugiemu, a nasz koszmar trwa – podnosi pani Ewa.

Na zalanych ulicach, konkretnie  na ulicy Dolnej i Niskiej z samego rana pojawili się przedstawiciele magistratu, z prezydentem Jarosławem Ferencem na czele. – Na ulicach Niskiej i Dolnej mamy niedrożną kanalizację deszczową. Woda z ulicy Krasickiego nie mieści się w kanale deszczowym, wybija ze studzienek i zalewa te obszary.  Musimy pomyśleć jak ten problem rozwiązać.  W tej chwili opracowujemy koncepcję na przebudowę rzeki Radomki i odwodnienie tego terenu. Mam nadzieję, że w ciągu tego roku dostaniemy środki z Unii na to, żeby zrobić renaturalizację rzeki. Wiem, że mamy poważny problem – mówi prezydent Jarosław Ferenc.

O skutkach nocnej ulewy prezydent Radomska będzie też rozmawiał z dziennikarzami podczas zwołanego na dziś briefingu prasowego. Początek o godz. 13.30.

 


Chcesz być na bieżąco - zainstaluj naszą aplikację na swoim telefonie!

Darmowa aplikacja dostępna do ściągnięcia na Androida oraz iOS w sklepach Google Play i App Store.
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Back to top button
✕
Puls Radomska

DARMOWY
POGLĄD