Czterech braci w rękach policji

Policjanci z Radomska jednego dnia zatrzymali czterech braci. Trzech z nich było poszukiwanych listami gończymi, a czwarty miał do odbycia karę na podstawie zarządzenia sądu. Wszyscy ukrywali się przed wymiarem sprawiedliwości, chcąc uniknąć odbycia zasądzonych kar. Doświadczenie policyjne pokazuje jednak, że odpowiedzialności nie da się uniknąć – można ją jedynie odroczyć w czasie.
–Bracia, w wieku od 21 do 25 lat, byli już wcześniej znani radomszczańskim policjantom z powodu licznych przestępstw, m.in. kradzieży z włamaniami, niestosowania się do polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego do kontroli oraz uszkodzenia mienia. Zatrzymano ich w jednym z mieszkań na terenie Radomska. Mężczyźni byli poszukiwani przez sądy rejonowe w województwach śląskim i łódzkim – mówi aspirant Dariusz Kaczmarek z KPP w Radomsku.Po zatrzymaniu funkcjonariusze rozszerzyli katalog zarzutów wobec braci. Wśród nowych oskarżeń znalazły się m.in. niestosowanie się do orzeczonych środków karnych oraz wywieranie wpływu na czynności urzędowe, czyli zmuszanie funkcjonariusza publicznego lub osoby mu pomagającej do podjęcia bądź zaniechania czynności służbowych. Dodatkowo, jeden z braci usłyszał zarzuty związane z wykroczeniami, w tym prowadzeniem pojazdu bez uprawnień.
Zatrzymani zostali osadzeni w policyjnym areszcie, skąd trafili do zakładów karnych, aby odbyć zasądzone wyroki.