PRZEBUDOWA SKRZYŻOWANIA ZAWISŁA W PRÓŻNI

Reklama

Wciąż nie wiadomo, czy dojdzie do montażu sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Tysiąclecia i Wyszyńskiego w Radomsku. Odpowiedzi na to pytanie nie przyniosły obrady połączonych komisji: Komisji Rozwoju Powiatu, Rolnictwa i Ochrony Środowiska oraz Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Powiatu Radomszczańskiego, w których udział wzięli również przedstawiciele policji i urzędu miasta. Pojawił się za to kolejny pomysł. Zdaniem części radnych na skrzyżowaniu tym powinno zostać wybudowane rondo.

Skrzyżowanie ul. Tysiąclecia i Wyszyńskiego to jedno z najniebezpieczniejszych skrzyżowań w Radomsku. Z policyjnych statystyk wynika, że najniebezpieczniejsze. W ostatnim roku doszło w tym miejscu do 15 zdarzeń drogowych (zdarzenia zgłoszone policji). Jak podkreślają funkcjonariusze, z każdym rokiem wypadków jest tam więcej. Według sugestii policji, sytuację poprawiłaby sygnalizacja świetlna. Koszt jej montażu miały pokryć w równej części samorządy miasta i powiatu. Pod koniec ubiegłego roku zgodę na to wyraził Zarząd Powiatu Radomszczańskiego. Przychylni byli również miejscy samorządowcy. Wydawało się, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Było tak aż do odbywającej się w styczniu nadzwyczajnej sesji rady powiatu. Decyzją radnych punkt dotyczący przekazania środków na tę inwestycję został zdjęty z porządku obrad.

Tematem radni zajęli się ponownie podczas dzisiejszego posiedzenia połączonych komisji. Dwugodzinna, chwilami burzliwa dyskusja nie przyniosła jednak oczekiwanego efektu. Radni byli zgodni tylko co do tego, że zależy im na poprawie bezpieczeństwa na skrzyżowaniu Tysiąclecia-Wyszyńskiego. W jaki sposób tego dokonać? Tu pojawiają się rozbieżności. Część radnych chce budowy ronda, a część domaga się montażu sygnalizacji świetlnej. Ta druga opcja wydaje się bardziej realna.

– Już podczas budowy tego skrzyżowania, specjaliści ocenili, że budowa ronda w tym miejscu nie jest możliwa – stwierdził radny Jakub Jędrzejczak. – Budowa ronda może stanowić duży problem. Szczególnie, jeśli chodzi o grunty. Jest to dosyć ciasne skrzyżowanie i może się okazać, że rondo się tam nie zmieści i będziemy musieli nabywać sąsiednie grunty – dodał prezydent Radomska Jarosław Ferenc.

Również zdaniem naczelnika wydziału zarządzania drogami w Starostwie Powiatowym w Radomsku Aleksandra Broszkowskiego, budowa ronda nie jest dobrym rozwiązaniem. – Należałoby przebudować ulicę Tysiąclecia, infrastrukturę podziemną oraz oświetlenie. To jest ogromne przedsięwzięcie. Nie wystarczy postawić donicy z kwiatem, wokół której będą jeździć samochody. Wszystko musi być zgodne z przepisami – zauważa Aleksander Broszkowski.

Przybliżony koszt budowy ronda to ok. 1,5 – 2 mln złotych. Montaż sygnalizacji świetlnej oszacowany jest na 250-280 tys. złotych. – Mówmy realnie. Nas na rondo nie stać – podkreśla przewodniczący Rady Miasta w Radomsku Jacek Gębicz.

Zdaniem zwolenników ronda, koszty nie powinny być czynnikiem, który przesądziłby o tej inwestycji. – Mnie naprawdę zależy na poprawie bezpieczeństwa w tej części miasta. Obawiam się jednak, że sygnalizacja świetlna spowolni ruch. Dlatego trzeba się zastanowić nad innym rozwiązaniem, nawet, jeśli będzie ono droższe – mówi radny Andrzej Komala. – Nie musimy budować bardzo dużego ronda. W wielu sąsiednich miastach są małe ronda, które doskonale się sprawdzają. Przeprowadziłem w internecie sondę. Wynika z niej, że radomszczanie chcieliby na tym skrzyżowaniu ronda – dodaje radny Paweł Chybalski.

Jeśli radni zgodziliby się na montaż sygnalizacji świetlnej, mogłaby ona zostać uruchomiona za ok. 5 miesięcy. W przypadku ronda jest to znacznie dłuższy okres. – Samo opracowanie projektu potrwa rok. Nie mówiąc już o samej realizacji inwestycji. Poza tym – według mnie, sygnalizacja świetlna sprawdzi się znacznie lepiej. Można ją tak zaprogramować, aby działała tylko w godzinach szczytu. Unikniemy w ten sposób korków, których się część radnych obawia. Jeśli zostanie wybudowane rondo, to będzie trzeba z niego korzystać przez całą dobę, siedem dni w tygodniu – podkreśla naczelnik Broszkowski.

Ostatecznie radni przyjęli jednogłośnie propozycję przewodniczącego rady powiatu Jacka Ciecióry, aby przełożyć dyskusję na najbliższe posiedzenie Komisji Rozwoju Powiatu, które odbędzie się 13 lutego 2017 r. – Dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiednich informacji na temat możliwych rozwiązań na tym skrzyżowaniu, dlatego nie możemy podjąć żadnych wiążących decyzji. Zostaliśmy niejako postawieniu pod ścianą – zauważa radny Fabian Zagórowicz.

Jeśli ostatecznie powiatowi radni zdecydują, że przy skrzyżowaniu ul. Tysiąclecia i Wyszyńskiego powinno powstać rondo, czy radomszczański magistrat dołoży się do tej inwestycji? – Trudno powiedzieć, bo nie znamy dokładnych kosztów budowy ronda. Do budowy sygnalizacji świetlnej się dołożymy, a jeśli chodzi o rondo, to będzie się na ten temat musiała wypowiedzieć rada miasta – mówi prezydent J.Ferenc.

xxx

Skrzyżowanie ul. Tysiąclecia i Wyszyńskiego to najniebezpieczniejsze skrzyżowanie w Radomsku. Kolejne miejsce pod względem zdarzeń drogowych zajmuje skrzyżowanie ul. Sucharskiego i Poprzecznej. Prawdopodobnie zostanie w tym miejscu wybudowane mini-rondo typu „pinezka”.

 


Chcesz być na bieżąco - zainstaluj naszą aplikację na swoim telefonie!

Darmowa aplikacja dostępna do ściągnięcia na Androida oraz iOS w sklepach Google Play i App Store.
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Back to top button
✕
Puls Radomska

DARMOWY
POGLĄD