Solarprojekt
Z ŻYCIA MIASTA

DENDROLOG OSTRZEGA: W PARKU ŚWIĘTOJAŃSKIM NIE JEST BEZPIECZNIE!

W Radomsku wciąż trwa dyskusja po zdarzeniu, do jakiego doszło przed kilkoma dniami w remontowanej części Parku Świętojańskiego. Oberwał się konar jednego z drzew rosnących tuż przy placu zabaw. Tylko dzięki temu, że park nie jest jeszcze użytkowany udało się uniknąć nieszczęścia. Zaistniałą sytuację komentuje dendrolog Ernest Rudnicki, który – jak podkreśla – apelował do miejskich urzędników o wycięcie tego drzewa. Jego zdaniem w Parku Świętojańskim w Radomsku jest nadal wiele drzew, które zagrażają bezpieczeństwu Urzędnicy twierdzą zgoła co innego…

Dendrolog Ernest Rudnicki podkreśla, że oderwania konaru można było się spodziewać. Drzewo jest – według jego opinii – mocno nadszarpnięte przez ząb czasu. Zauważa, że w wydanej przez siebie ekspertyzie – de facto opracowanej na zlecenie miasta przed rozpoczęciem rewaloryzacji parku – podniósł, iż owo drzewo jest w bardzo złej kondycji przez co może zagrażać bezpieczeństwu. Ernest Rudnicki twierdzi, że opinia ta nie została wzięta przez urzędników pod uwagę. Jak mówi, miejscy urzędnicy dokonując pielęgnacji i wycinki drzew posiłkowali się inną opinią, wydaną przez zewnętrzną firmę kilka lat temu. Co więcej, dendrolog twierdzi, że oprócz drzewa, z którego oderwał się konar wskazał w swojej opinii jeszcze inne drzewa, które również są w złym stanie.

Zapytana przez dziennikarzy Monika Andrysiak – naczelnik Wydziału Inwestycji i Inżynierii Miejskiej zaprzecza słowom dendrologa. – Na chwilę obecną nic nie wskazuje na to, aby inne drzewa znajdujące się na terenie Parku Świętojańskiego zagrażały bezpieczeństwu. Zresztą drzewo, które uległo złamaniu, również w dwóch opiniach dendrologicznych, które były na obszar Parku Świętojańskiego wykonywane nie wskazywały na to, aby to drzewo było chore, czy wymagało jakiś zabiegów lub wycinki. Przed rozpoczęciem realizacji zadania inwestycyjnego doszło do złamania jednego z trzech przewodników. Przed samym oddaniem obiektu złamał się drugi przewodnik. Nie wiemy w jakim stanie obecnie jest to drzewo. Będziemy wykonywać dodatkowe badania i uzgadniać z konserwatorem zabytków, jak on widzi dalsze postepowanie – zauważa naczelnik M. Andrysiak. – W opinii dendrologicznej, którą przekazał nam dendrolog Ernest Rudnicki drzewo, z którego przed kilkoma dniami odłamał się konar było do pozostawienia, do przeprowadzenia pielęgnacji. Zalecał wiązanie dwóch konarów. Podjęliśmy decyzję, iż zostanie to wykonane już po zakończeniu inwestycji. Także on (dendrolog Ernest Rudnicki  – dop. red.) nie wskazywał, aby to drzewo miało jakieś chorobowe zaczątki, które nakazywałyby jego wycięcie – dodaje naczelnik.

Wypowiedź naczelnik Andrysiak spotkała się z ostrą reakcją dendrologa. W piątek (9 sierpnia) zamieścił na swoim facebookowym profilu następujący wpis: „W Parku Świętojańskim w Radomsku jest nadal wiele drzew, które zagrażają bezpieczeństwu. Z uwagi na niewykonanie wskazanych w opracowanej przeze mnie ekspertyzie zabiegów, mam poczucie obowiązku przestrzec mieszkańców przed przebywaniem na terenie parku podczas silniejszych podmuchów wiatru do czasu przeprowadzenia koniecznych cięć. Lipa (nr inwentaryzacyjny 587), od której oderwał się konar została w skali zdrowotności Pacyniaka i Smólskiego sklasyfikowana w kategorii trzeciej, co przedstawia się następująco: „III. Drzewa, z wyraźnymi oznakami zamierania, z ubytkami w pniu i konarach, jak również zaatakowane w znacznym stopniu przez choroby i szkodniki”. W opisie wymaganych zabiegów została przeze mnie także wskazana konieczność wykonania chirurgii i założenia wiązania elastycznego pomiędzy konarami, które zapobiegłoby wyłamaniu się jednego z nich.”

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close
Puls Radomska

FREE
VIEW