SKWER PRZY SIERAKOWSKIEGO NADAL WZBUDZA EMOCJE

Reklama

Powrócił temat zagospodarowania skweru przy ulicy Sierakowskiego.  Podobnie jak w kwestii wycinki drzew znajdujących się na tym terenie zaiskrzyło pomiędzy władzami miasta a radnymi.  – Nie ma naszej zgody na to, aby 60 proc. tego terenu zostało zabetonowane – podnoszą radni.

Poprawiona przez projektanta – na prośbę radnych – koncepcja zagospodarowania skweru przy ulicy Sierakowskiego, jak i pierwotny projekt, nie przypadł do gustu samorządowcom.  W ocenie radnych miejsce to powinno zachować wcześniejszy charakter, tak aby  dominowała tam zieleń, a nie beton.

– Skorygowana propozycja względem pierwotnej  też nie jest do zaakceptowania. Sześćdziesiąt procent kostki na skwerze to nieporozumienie. To kompletnie kłóci się z definicją parku czy skweru. Dlatego też wnioskowałam do pana prezydenta o zmianę koncepcji zagospodarowania tego terenu, tak aby zieleń zajmowała przynajmniej 60 proc. miejsca, a  część utwardzona tylko 40 proc., tak aby użytkownicy tego miejsca mogli się po nim swobodnie przemieszczać – mówi radna Magdalena Spólnicka.

Zdanie radnej potwierdza Jan Pawlikowski, który kilka lat temu był odpowiedzialny za przygotowanie razem z młodzieżą uczęszczającą do szkoły rolniczej w Dobryszycach koncepcji zagospodarowania tego terenu.

– Uczniowie szkoły rolniczej przygotowali  koncepcje, które zakładały, że połowa drzewostanu zostanie na tym terenie. Natomiast teren został zdegradowany przyrodniczo. Oczywiście powstanie  miejsce, które pod względem estetycznym będzie ładne, natomiast przyrodniczo będzie przypominało koszmar. Odtworzenie sytuacji sprzed drastycznej wycinki drzew zajmie bowiem kilkanaście lat.  Priorytetem w parku są drzewa, a nie beton i to one powinny stanowić sedno inwestycji – zauważa Jan Pawlikowski.

Mleko się jednak rozlało i nie ma możliwości naprawienia tego co się tam zadziało. Dlatego też radni składają swoje propozycje.  – Chciałabym, aby pan prezydent renegocjował współpracę z uczniami z dobryszyckiego rolnika. Aby efekty tej pracy już w postaci wypracowanego pomysłu zostały przeniesione na papier za pośrednictwem projektanta i aby ta wspólnie wypracowana koncepcja była realizowana. Należy zadbać, aby zieleni na tym terenie było jak najwięcej. Trzeba mieć na uwadze jeszcze jedną niezwykle istotną sprawę. Beton nie przepuszcza wody, a w tej części miasta bardzo często dochodzi do podtopień.  Dlatego zawnioskowałam o wstrzymanie prac na skwerze przy ulicy Sierakowskiego – przyznaje radna M. Spólnicka.

Z oryginalną propozycją wystąpił natomiast radny Jacek Gębicz. – Wykorzystując sytuację, że drzewa zostały wycięte możemy nieco zawęzić teren tego skweru, mówimy o 3 metrach, aby wybudować tam 10 miejsc parkingowych, które przydałyby się chociażby przedszkolu, które znajduje się w pobliżu skweru – zauważa radny Gębicz.

A co na to wszystko władze miasta? – Jesteśmy na etapie projektu, etap koncepcji już się skończył. Możemy jeszcze pomyśleć w jaki sposób zwiększyć powierzchnię terenów zielonych, to jest możliwe do zrealizowania i w tym kierunku będziemy szli. Jeżeli chodzi o pomysł radnego Gębicza to moim zdaniem nie jest on trafiony, tym bardziej, że na tym terenie mamy wystarczającą liczbę miejsc parkingowych. Nie widzę powodu, aby ograniczać tereny zielone i tworzyć nowe miejsca parkingowe – mówi prezydent Jarosław Ferenc.

Chcesz być na bieżąco - zainstaluj naszą aplikację na swoim telefonie!

Darmowa aplikacja dostępna do ściągnięcia na Androida, oraz iOS w skelpach Google Play i App Store 
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Puls Radomska

DARMOWY
POGLĄD