ELEKTRYK SZKOŁĄ DLA AKTYWNYCH
Ekologiczna, nowoczesna, wychodząca naprzeciw potrzebom uczniów szkoła. Brzmi kosztownie? Nic podobnego. Wystarczyły dobre pomysły i zaangażowanie, aby w Elektryku uruchomić kolejny kącik relaksu dla młodzieży – „GET UP”.
6 grudnia w ZSE-E w Radomsku w formie upominku Mikołajkowego nastąpiło uroczyste otwarcie nowego, dedykowanego młodzieży kącika „GET UP”. Po kącikach relaksacyjnych, ściance fotograficznej przyszła pora na coś jeszcze bardziej ekscytującego. W zakątku „GET UP” stanęły konsole do gry xbox oraz specjalnie przygotowana maszyna, ćwicząca refleks i koordynację ruchową. To tak zwany trenażer refleksu. Choć pomysł mógłby wydawać się dla wielu szkół nie do osiągnięcia – jego realizacja wcale nie była trudna. Wszystko zaczęło się od konkursu. – Konkurs znaleźliśmy w Internecie i zaangażowaliśmy młodzież. W szkole był jeszcze jeden wolny zakątek do zagospodarowania, ale wiadomo, że do tego potrzebne są pieniądze – opowiada Joanna Kurzelewska, pomysłodawczyni kącika. – Napisaliśmy projekt pod hasłem „Nie ma, że się nie da” i okazało się, że byliśmy drugą szkołą w Polsce, która zdobyła 3000 zł. Kiedy dowiedzieliśmy się o nowym gadżecie trenującym refleks bardzo chcieliśmy mieć takie urządzenie u siebie. W czasie wakacji wszyscy zabraliśmy się za remont – uczniowie, rodzice i nauczyciele. Absolwenci w wolnych chwilach wszystko zespawali, a całą elektronikę i oprogramowanie wymyślili nauczyciele przedmiotów zawodowych wraz z uczniami. I gotowe. – opowiada.
Aby zwiększyć atrakcyjność „GET UP”-u, wyposażono go w wygrane w latach ubiegłych konsole do gier. – Konsole do gier wideo X-boxy otrzymaliśmy, uczestnicząc w programie Microsoftu – tłumaczy Mirosław Dratwiński, wicedyrektor ZSE-E. – Do tego doszły siedzenia, rysunki na ścianach, lampy i ten atrakcyjny dla młodzieży zakątek powstał za niecałe 5000 zł, podczas gdy warto wspomnieć, że już sam trenażer kosztuje w sieci nawet kilkanaście tysięcy więcej – dodaje.
Jak widać, pomysłowość „Elektryka” nie zna granic, szkoła w ten sposób nie tylko oszczędza, ale również pokazuje, że atrakcyjne dla uczniów miejsca, mogą być w pełni ekologiczne. – W naszym nowym kąciku mamy np. krzesełka ze starych autokarów oraz stoliki z pojemników po wazelinie. Sama lampa też należy do materiałów niskonakładowych, jest byłym banerem reklamowym pewnej korporacji, która obecnie pozbywa się niektórych rzeczy – podkreśla J. Kurzelewska. Sami uczniowie nie kryją zadowolenia. – To jest super! Na przerwie, na okienku można się spotkać i rozegrać mały turniej. Tu naprawdę nie ma czasu na nudę – mówi uczeń Przemek Zborowski.
(tekst: Małgorzata Jóźwiak)